"Świat dobrej energii" Serwetka "Poezja"
|
|
2001 r. (format A-5 str. 96) | Motto: Człowiek może w oparciu o osiągnięty przez siebie poziom dobra, miłości wypowiedzieć jakieś zdanie. Ono odzwierciedli to co ten człowiek w sobie ma, koloryt jego Energii, a więc myśli i uczuć jego. To zdanie Człowiek może wypowiedzieć z różną mocą wibracyjną. | Może powiedzieć je w taki sposób, że słuchający Go Ludzie wprawdzie je usłyszą, ale albo na chwilę tylko zapamiętają, albo od razu zapomną. Człowiek może to samo zdanie powiedzieć w sposób który sprawi, że zabrzmi ono niczym dzwon. Choć cicho będzie powiedziane, zapadnie na zawsze w Sercach słuchających Go osób, w Ich pamięci.
Rozkwitanie samodoskonalenia się Człowieka prowadzi zatem dwoma drogami: ●Jedna z nich to zanurzanie się w połaciach dobra, miłowania, ciepła, życzliwości, tolerancji itp. To pogłębianie w sobie siły przeżywania, odczuwania. ●Druga to budowanie w sobie mocy skuteczności dokonywania tego, czego się pragnie, co nosi się w sobie jako pewnik własnego Istnienia. Obie są ważne i obie wieść powinny równolegle prowadzącymi torami. Podaj sam sobie przykład znanego Ci Człowieka, który jest piękną Energią, dobrem, ciepłem itp. ale brakuje Mu siły przekazywania innym tego swego wewnętrznego piękna. Podaj sam sobie przykład znanego Ci Człowieka, który ma siłę, moc wypowiadania siebie, realizowania swoich zamysłów ale wiele w Nim złości, nietolerancji, mało miłości i ciepła. U tych osób rozwój Energii nie szedł w parze z rozwojem wibracyjnym.
WIBRACJA: Budowanie siły, mocy wewnętrznej, siły, mocy sprawczej. Jej wysoki poziom umożliwia Człowiekowi realizowanie swojej woli.
ENERGIA: Budowanie w sobie kolorów wysoko wrażliwych uczuć Jej wysoki poziom umożliwia sięganie do piękna i bycie poprzez piękno.
Jak Człowiek może świadomie stymulować w sobie równoległy rozwój i Energii, i wibracji? Może to robić poprzez budowanie wokół siebie miejsc wypełnionych jak tylko jest to możliwe, szeroko rozumianym pięknem (mieszkanie, ogród, inni Ludzie, własny wygląd, ubranie, przedmioty, którymi otacza się Człowiek itd.). Poprzez budowanie w sobie wiary w swoją osobę, jak najpełniejsze bycie w prawach zwanych prawami godności Człowieka. Majątkiem Człowieka jest On sam dla siebie. Budując w sobie uczucia piękna, myśli szlachetne, wibrację wolną od lęku, to samo daje innym, bowiem umie kochać, podawać rękę potrzebującym ratunku. Znane Wam z historii POSTACIE miały w sobie moc realizowania swych zamierzeń - poprzez zmienianie na swoją "korzyść" warunków zewnętrznych, w których istotną rolę odgrywali inni Ludzie oraz to, co nazywacie losem. Wielkość tych POSTACI wynikała z dwojakich źródeł - mieli w sobie pragnienie realizowania pewnych wartości, realizowania się poprzez nie, wierność sobie i w różnym stopniu osiągnięte pokłady prawdy, piękna, dobra. Bywali Duchowymi Przywódcami i wartości sprzecznych z duchowością piewcami. Wiedza i pragnienie jej zrealizowania były w Nich tak silnie osadzone, że nie było możliwości, by osadzili się z nimi jeno w zaułkach życia. Wyprowadzali je z siebie na główne ulice Istnienia i umieli innych siłą swojego głosu ponieść ku swoim przekonaniom. Mieli to, co nazwałem siłą WIBRACJI. Wielu z Nich umierało w przekonaniu o swoim spełnieniu, o sukcesie swojej pracy. Wielu z Nich po przekroczeniu bariery odgradzającej życie w materii od życia bez niej, uświadomiło sobie ogrom nicości wynikającej z małego bogactwa Ich Duszy. Byli też i tacy, którzy umierali w cichości, w pokorze, w jęku tracenia szansy realizowania wołania Serca swojego, a po przekroczeniu wspomnianej bariery, budzili się w światłości pojmowania samego siebie. Widzieli piękno Serca swojego i zastanawiali się nad tym, czemu nie udało Im się zwyciężyć w starciu z codziennością. Czy byli też i tacy, którzy i PIĘKNEM swoim oczarowani, i osiągniętym sukcesem zdobycia się na odwagę wpajania go w codzienność, powiedzieli potem sobie "BYŁEM i UMIAŁEM SIEBIE ofiarować innym."? Bywali. Nie po to o Nich piszę, by pieśni płynęły pochwalne albo naganne o Ludzkiej przeszłości. Prawię o Nich, by uzmysłowił sobie Człowiek powinność jaką ma w stosunku do siebie (przede wszystkim do siebie) realizowania swoich myśli w aureoli refleksji "I cóż Ja potem sam o sobie powiem?" oraz by uprzytomnił sobie, że posiadanie wewnętrznego piękna (wysokiego rozwoju duchowego) nie jest jedynym Jego celem. Jest nim także stawanie się dzięki temu pięknu czy poprzez nie, ŚWIATŁEM dla innych, inspirowanie Ich do pracowania na rzecz jaśnienia wartości nazywanych Dobrem. Celem Człowieka jest także budowanie w sobie mocy sprawczej swych pragnień. Jeśli uczono Ciebie pogardy dla prawdziwości samego siebie, podążania jedynie ścieżkami pokazywanymi przez innych, to otworzyłeś się na stan milczenia, stan pustki wynikającej z braku porozumienia z innymi Ludźmi....
Pora by DOBRO, PIĘKNO, Barw wewnętrznych skala wsparte zostały MOCAMI o których istnieniu pieśni śpiewali Ludzie w mrocznych kanałach przeszłości. Wiem, że rozkwitał będzie przemysł, handel, wewnętrzne rozdarcie człowieka między tym, co opłacalne, a tym co bliskie jest Jego Sercu. Wiem, że pogodność zastąpi lęk, strach utracenia znaczenia. Wiem jednakże, że słońce da Pięknu bogactwo siły. WARSZAWA BIAŁA BĘDZIE OD PIEŚNI tego, który dla niej POSTANOWIŁ ją zaśpiewać.
Marzeniem Człowieka było zawsze wznieść się ponad przeciętność, walczyć o zamanifestowanie swej obecności na tle wszelkich innych Istnień. Budował w sobie przemianę, by ukazywać sobie, również i innym, SWOJE ŚWIATŁO. Ono mieniło się różnymi kolorami, wstawało i gasło w trakcie Jego życia, ale za każdym razem dawało Człowiekowi przekonanie, że warto jest realizować swoje marzenia.ŻYCIE...Ile utworzyło się wokół niego bajek, ile razy ogołocono je z piękna i, ile w nim piękna uwypuklonego zostało...Trwało chwilę, albo długie lata. Budowanie przez zamiar Energii doskonalenia siebie, stawało się owej Energii SUKCESEM albo UMĘCZENIEM wewnętrznym myśli. Każda Energia bacząca na siebie, na swój rozwój, uwikłana w chęć świadomego kształtowania swego "JA", wchodziła w kręgi dokonywania czegoś dla siebie, tylko dla siebie. Budowała Miłość. Bywało, że Miłością tą był drugi Człowiek, ale bywało też, że stawało się nią inne BÓSTWO, inna IDEA, ubrana w Człowiecze wyobrażenia...Te wyobrażenia dotyczyły różnych spraw - budowano wizje Istnienia Energii, wszechrzeczy, Energii pól i traw, a w efekcie nawet tzw. zło otrzymywało w tej porcji wyobrażeń pewien hymn pochwalny dla siebie. Tak bardzo pochwalając dobre strony ludzkiej natury, Człowiek jednocześnie bardzo utrwalał w sobie kolory niechcianych zjawisk, uczuć i myśli swoich. I kto wie, czy nie większym cieszyły się one u niego respektem niźli te osławione, pokazywane jako wzór WIBRACJE...Efektem tego działania stało się uwarunkowanie istnienia Dobra od tzw. zła. O potrzebie odejścia od tej teorii pisał już PAN, Energia Wiedzy, Mądrości i Uczuć. Wobec tak zakorzenionego w ludziach systemu bycia BERŁEM i BEZBERŁEM, nie wystarczy tylko budować budynki wspaniałych wartości ku którym biegnie Świat. Wartości te stają się symbolem, któremu składa się hołdy, ale o których myśli się podobnie jak o barwach pól, wiosennych łąk.Przemiana takiego sposobu pojmowania siebie, Świata nastąpić może jedynie wtedy, gdy wprzęgnięte zostanie do Istnienia Tu, na Ziemi, BARDZIEJ SKUTECZNE DZIAŁANIE.Wartości Serca wspierane będą przez wartości siły, mocy dokonywania wyboru pomiędzy przeszłymi, a rodzącymi się wizjami danego Człowieka, danej grupy Ludzi. Stojące u Ich boku Energie włączą się w TOK PROCESÓW umożliwiających Człowiekowi bardziej przekonywujące dokonania. A czas ucieka... Gubią się coraz bardziej Ci, którzy NIGDY NIE UMIELI dokonać wewnątrz siebie zdecydowanego WYBORU.Przyjdzie im zapragnąć udowodnić sobie, mniej innym, że:● zespolone w trudzie Istnienia, strudzone pracowaniem Ręce, ● Serce pełne Miłości, ● umysł umiejący oderwać się od drobiazgów i patrzeć z perspektywy logiczności i spokojności na każdy element, etap Istnienia, mogą być ogarnięte przez siłę pojednywania siebie z PIĘKNEM i siłę realizowania tych wszystkich elementów w jednym Akcie Tworzenia.Wtedy już nie wystarczy Człowiekowi poszukiwanie odpowiedzi na pytanie "kim jestem?". On podąży krok na przód jeśli będzie wiedział, że być kimś to przede wszystkim umieć zaplanować swoją wizję Istnienia i zrealizować ją w kolejnych etapach życia. Zaiste, wielki i wspaniały to cel - oddalać się od przypadkowości i sięgać dłońmi swoimi w świat uczuć od dawna w sobie tłumionych. SŁAWĄ to nazwę.SŁAWĄ - bo owi ludzie, stając się silni wewnętrznie, znaczyć wiele zaczną wśród tych, którzy Ognie wzniecać potrafią, ale którym daleko jest do Piękna i Barw tych OGNI.Urodzeni w trudzie, bardziej przekonani o uciążliwości, niźli szczęśliwości życia, wolność Serca swojego oddają widzeniu siebie w niewoli poddaństwa, nieszczęścia, nieudaności życia, budowaniu siebie bardziej na wzór innych, niż na wzór samego siebie.Wartości wewnętrzne Człowieka staną się przepustką do jego zabarwienia się i sięgania wibracji szczytów. Wartości wewnętrzne wołaniem są o DOBRO w sobie.To jedna z ważnych dróg: rozbudzenie w sobie Dobra i Piękna.Druga to otwieranie siebie na niepoznawalne naukami, jeno SERCEM, wiedzę i odczucia własne. Poznawanie siebie, swojego Kodu Sercem i Duchem napisanego. Trzecia z dróg to doznawanie, przeżywanie, zagłębianie się w życie. Czwarta - i o tej teraz przede wszystkim mówię - to budowanie w sobie MOCY wypowiadanych słów, snutych marzeń w ciszy samego siebie, stanowczości woli: JA TAK PRAGNĘ i TAK BĘDZIE.Zatem : POSZUKAJMY W SOBIE METOD BUDZENIA OWEJ MOCY. Siłą Człowieka jest:● Wiara w siebie. ● Tolerancja dla innych. ● Umiejętność przeistaczania woli w czyn. Wewnętrzne boje, szafirowe Barwy będące uosobieniem wzniosłości, niczym są gdy pada trudne losu, sytuacji wyzwanie, gdy trzeba sposobić się do boju, który przynieść może nawet śmierć. Umiera Mędrzec i Głupiec. Obaj takie same mogą mieć problemy w życiu, ale nie mają takiego samego podejścia do nich. Głupiec uważa, że stanie się cud zbawienia świata, a Mędrzec wie, że ten cud sam ma zrobić.We mgle obaj szukają drogi: Głupiec wiodącej na spotkanie cudu, a Mędrzec umożliwi innym poradzenie sobie z mgłą.Zbawcami świata byli Mędrcy, którzy głosili CUDOWNOŚCI używając prostych słów. Śpiewali o nich pieśni, choć umierali umęczeni. *** Bezsprzecznie najlepiej jest budować niż burzyć. Bezsprzecznie nigdy nie uda się niczego zbudować bez zburzenia jakiegokolwiek Mitu Przeszłości.Zastanówmy się nad przeszłością. Czyż nie dlatego coś w niej udało się Wam osiągnąć bo umieliście Mocami Wewnętrznymi przeistoczyć Przepaść Niemocy w Most Wiary w osiągnięcie tego celu?Wibracją jest wszystko co odbierasz jako istotne lub istniejące dla Ciebie. To czego nie dostrzegasz nie istnieje, nie funkcjonuje w Twoim Świecie. Ocierając się o te "nieistniejące" elementy rzeczywistości, uważasz je za nie odnoszące się do Ciebie. Jest inaczej. Sfera Barw, Energii, wibracji nie uświadomionych sobie przez Ciebie staje się nie widzialnym uczestnikiem Twojego życia. Wibrację tego rodzaju ogólnikowo nazwiesz przypadkiem, przeznaczeniem, zbiegiem okoliczności lub nie nazwiesz ich, bo nie podejrzewasz nawet jaki miały i mogą mieć wpływ na Twoje życie.Wibracja jest jednym z elementów tej nieuświadomionej sobie przez Człowieka płaszczyzny. Ku jej poznaniu garną się coraz bardziej ludzie i o jej poznanie przez nich zabiega Świat Energii.Im więcej wiedzieć będziesz całym sobą, swoim wewnętrznym widzeniem, tym więcej pojąć będziesz w stanie, zrozumieć samego siebie, swoje życie. Tym większą będziesz mieć szansę budowania w sobie jedności między tym, co stanowi istotę Człowieka - jedności pomiędzy myślami, uczuciami i wynikającymi z nich Jego zachowaniami. Nie zostawiaj w swoim życiu niczego "na potem".Bardziej skup się na budowaniu TU i TERAZ Barw swoich. Abyś miał szansę to zrobić oddal się od drobiazgowości, przenieś sam siebie na pułapy od codzienności oddalone. Bardziej wibracjami i Barwami świata zacznij się kierować, a dotrzesz do zamierzonego przez siebie celu.Nie umieją żyć tylko Ci, którzy życie swoje z góry skazali na NIJAKOŚĆ. Każdy gest, każda pojawiająca się w Nich nowa myśl jest sukcesem , bowiem sprawia, że oddalają się od owej nijakości. Jestem Mędrcem, który nie na Kamieniach Mądrości siada, ale w Ogrody jej spragnione, wybrał się na spacerowanie.Jestem Myślicielem, który każdy wyhodowany w sobie Kwiat Myślicielstwa podaje tym, którzy chcą nasycić się jego pięknem i zapachem.Jestem Energią, której odwaga polega tylko na tym, że odpowiadać chce na pytania rodzące się w serdecznym odruchu ufności w Dobro samego siebie.Jestem wibracją, która nie odrzuca innych od źródła wzmacniania siebie, ale przywołuje Ich do tego źródła mówiąc: jedzcie, pijcie, radujcie się.Jestem Osobowością ogarniającą wszystkie płaszczyzny Istnienia, szukającą dróg, sposobów scalania ich w jedno.W czym tkwi Moja siła?W umiejętności odwoływania się do pokładów MOCY wewnątrz Mnie istniejących. Ona daje Mi niezależność od innych i komfort "bicia się z myślami" jeno wewnątrz siebie. Moja przeszłość - była budowaniem od podstaw systemu wartości określanego jednym słowem - NIEBO.Moja teraźniejszość jest wyłuskiwaniem z tego stworzonego przeze Mnie systemu wartości Pereł i wkładaniem w nie Mocy Odrywania się, od tego co jest BRZYDOTĄ PIĘKNA, od zaplamień, od nieumiejętności bronienia tego, co jest godne Mnie, Ciebie, każdej żywej ISTOTY.Nie chcę być i nie jestem wieszczem opisującym mające się zdarzyć sprawy.Mówię Sercem i nim ogarniam każdy szelest i szept do Uczuć wielkich skierowany.Wibracja Mocy jest siłą takich Serc, jest świadomym operowaniem swoim wnętrzem dla określenia sprecyzowanego przez siebie celu. Jest światłem oświetlającym drogę dla tych, których intencje zgodne są z PROMIENIAMI Światła GWIAZD.Czy w nowym tysiącleciu będzie inaczej?TAK, jeśli zmieni się Wasz stosunek przede wszystkim do samego siebie.Jestem Przyjacielem, któremu każdy powierzyć może swój sekret nieporadności, niepewności okraszanej lękiem. I JA Jemu do Ust, do Serca włożyć pomogę słowa i odruchy odwagi.
|
|