Prawda odkrywana na nowo
1994 r. (format A-5, str. 128)
Motto:    
Mniejsza jest wiedza tych
co słuchają i myślą twardo.
Większa tych
co szanują wiedzę
ODKRYWANĄ NA NOWO.


Jurek

Przez wieki nurtowało ludzi pytanie, co dzieje się naprawdę po przekroczeniu progu życia i śmierci. Pytanie to powraca najgłębszą refleksją w sercach osób opuszczonych przez zmarłych. Zaledwie kilkadziesiąt centymetrów dzieli Nas od pochowanego ciała, oddawanego Ziemi w dniu pogrzebu. Odczuwana przez Was tęsknota jest tęsknotą po części za ciałem, a po części za czymś, co przez innych nazywane jest Duszą, przez innych zaś - Energią. Czym materialne ciało byłoby i jest bez tej iskry, będącej znakiem życia?
Śmieszne są spory mające na celu ustalenie, czy ta "iskra" jest Energią, czy Duszą, czy podświadomością. W Moim Świecie jest ona rozumiana jako energetyczna siła wchodząca w ciało Człowieka w chwili Jego urodzenia. Siła ta jest podświadomością, bo jest zarazem nie uświadamianą sobie przez ludzi wiedzą, którą otrzymują w dniu urodzenia, a której nie pamiętają. Energia ta jest Waszą siłą życiową i posiada mądrość, która przez Was nazywana jest podświadomością. Podświadomość każdego z Was wzbogaca się dzięki kumulowaniu się wiedzy zdobywanej w trakcie kolejnych inkarnacji. Stanowi ona o wewnętrznej wartości Człowieka. Wchodzi ona w Jego ciało jako energetyczna siła. Podsumowując: dla wielu z Was podświadomość jest nieuświadomioną sobie przez was myślą. Lecz dla Mojego Świata jest to tkwiąca w Was Energia, która poza swym działaniem energetycznym reprezentuje także pewne wartości i jest wiedzą o nich: są to mianowicie te wartości, które ma realizować dany Człowiek w próbie życia, jakiej zostaje obecnie poddany.
Wasza troska o zmarłych przejawia się sprzątaniem grobów, kwieceniem ich, paleniem zniczy. Osoby wierzące modlą się za Dusze zmarłych sądząc, że ta modlitwa pomoże tym Duszom w Ich życiu na Tamtym Świecie. Spełniając te obowiązki, rytualne czynności, często bez wgłębiania się w ich rzeczywisty sens, uspakajacie Wasze sumienia. Sprawy związane z pośmiertną egzystencją budzą w wielu z Was po prostu lęk, ponieważ dotykają tajemnic, czegoś co nie jest do końca poznane. Wielu z Was, szukając wyjaśnień tych nieznanych rejonów leżących poza widzialnym horyzontem, sięga po najrozmaitsze sposoby ich poznania. Instytucje wróżek, jasnowidzów i proroków pojawiały się nieustannie na całej przestrzeni dziejów i część z nich autentycznie zachwycała trafnością wypowiadanych sądów i przepowiedni dotyczących mających nastąpić zdarzeń. Byli też tacy, którzy zajmowali się tym dla sławy i pieniędzy. Postępowanie to było naganne i obecnie też należy ocenić je w ten sposób. Mając bowiem dar prawdziwego przewidywania przyszłości, powinno się go używać tylko i wyłącznie dla dobra sprawy, bez ulegania materialnym pokusom.

(...) Wskutek zamykającej Nas w sobie zmowy milczenia patrzymy na otaczający Nas Świat oczami dostrzegającymi tylko przestrzeń ziemską. Jest to patrzenie ułomne, sprawiające, że widzimy tylko to co jest blisko Nas. Odległe od Ziemi przestrzenie wszechświata mają rozmiary niewyobrażalne dla istoty ludzkiej. To, z czym mamy do czynienia w przypadku Człowieka, polega na zawężeniu horyzontów do bycia tu i teraz. Życie na Ziemi jest etapem próbnym przed istnieniem w rzeczywistości o wiele od niej ciekawszej i znacznie rozleglejszej. Mając tego świadomość przerwijmy choćby w Nas samych ową zmowę milczenia o tym, co jest sensem i istotą życia, bycia Tutaj. Szukając recept na życie TU, szukamy recept na życie TERAZ. Moim celem jest podsunięcie Wam myśli, że na
życie TU należy patrzeć zgodnie z receptami na wieczne życie TAM. Po to bowiem powstała Ziemia, abyśmy mieli okazję doskonalenia swojego umysłu, podświadomości, Energii, a nie po to, aby jej masywność ograniczyła Nasze pole widzenia tylko do Niej, oślepiając Nasze oczy na wszystko, co znajduje się dalej. Uniwersalną metodą, która pomoże Ci rozwiązać wiele Twoich problemów, jest analizowanie siebie samego. Przemyśl te sprawy i odpowiedz sam sobie, czy myślenie takimi kategoriami jest słuszne, czy też nie. Odpowiedź stanie się drogowskazem wskazującym Ci drogę ku prawdzie o tym, w czym tkwi prawdziwy cel egzystencji. Analizowanie samego siebie to umiejętność uznania wyższości swojej podświadomości nad swoją świadomością.

(...) Wiedząc teraz o samym sobie więcej, muszę Wam powiedzieć, że ŻYŁEM WIELOKROTNIE WBREW SOBIE.
Czy tego chciałem?
Był to wielki trud osiągania swoich iluzorycznych celów bez pamiętania o tym, że KAŻDY jest Twarzą swoją wielki, bo Jest Twarzą Jednego Systemu Bytu: Wszechświata.
Cele, które stawiałem przed sobą, były celami MYŚLENIA SZAROŚCI BYTU. Myśli Moje budowane przez wpływy ludzkich słów, spojrzeń, teraz wiem, że i oddziaływań przesyłanej w Moją stronę Energii, były TAK NAPRAWDĘ MYŚLAMI WIELU POKOLEŃ LUDZI, A NIE MOIMI.
Czym byłem?
Byłem bytem materii zewnętrznej OGRANICZONY i OSACZONY.
JA. Któż to JESTEM JA?
Myślami budowałem świat podobny do świata wielu ludzi i im bardziej zbliżałem się do tego podobieństwa, tym bardziej brnąłem w ślepy zaułek wielkich, wielgachnych zadań, które Mnie przerastały.
Prawda Moja była przerabiana pod wielorakimi wpływami i choć wiem, że TRZEBA BYĆ W ZBIOROWOŚCI LUDZKIEJ, bo to KONIECZNOŚĆ WASZA, to wiem też, że w tej zbiorowości TRZEBA UMIEĆ BYĆ SOBĄ PRZEDE WSZYSTKIM.
Wiem teraz również, że bytowanie w materii to nie CEL ŻYCIA CZŁOWIEKA, to etap, po którym POWÓDŹ SŁÓW jest WODĄ, KTÓRA TOPI, A CORAZ BARDZIEJ LICZY SIĘ BARWA Życia, KTÓRE MINĘŁO.
I nie jest celem Moim lekceważenie spraw bytowania na Ziemi, bo ONO MA SWOJE PRAWA, ale OTWARCIE WAM OCZU NA SIEBIE SAMEGO. TO, CO JEST W TOBIE, ma prawo kwitnąć bardziej niż to, CO JEST POZA TOBĄ.
Ty Jesteś wielkim skarbem Samego Siebie. Ten skarb potrzebuje Twojej troski.
MOJE JA? WODA i OGIEŃ, WODA i SZARA wiązka myśli. Jestem i trwam w odważnym życiu, wolą swoją Je buduję i szukam DRÓG w mniemaniu Moim najlepszych, walczę o byt materii Mojej i cieszy Mnie wielka Jego Walka, bo każde osiągnięcie Moim jest Sukcesem.
OCENIAM SIEBIE i INNYCH w kategoriach SUKCESU MYŚLI lub MATERII. Czy mam oceniać ICH w kategoriach sukcesu, jaki OSIĄGAJĄ wewnątrz siebie samego?
ODWAGĄ jest OCENIAĆ SIEBIE OCZAMI SWOIMI, A NIE OCZAMI LUDZI I ICH SYSTEMÓW WARTOŚCI.
Bardzo dawno temu wielkimi ODRUCHAMI "Serca", WOLĄ SWOJĄ, OCZAROWANY Perspektywą Odwartościowania siebie, OBRAŁEM przed zejściem w świat materii swój LOS, a potem broniłem się przed nim "rękami i nogami". Dlaczego?
Bo wybrałem dla losu Serca osamotnienie, a potem szukałem miłowania ludzkiego. I miast czekać spokojnie na koniec wędrowania, szarpałem Moje ciało walką o zmianę losu, ZAMIAST POSTAWIĆ SOBIE PYTANIE: JAK ZMIENISZ to, co Jest, w to, czego być nie może?
Pamiętam ból, cierpienia, osamotnienie, ale sobie samemu zadawałem ból jeszcze większy, ból szukania tego, czego nie mogłem znaleźć, bo TAKA BYŁA MOJA WOLA WCZESNA.
Powinienem samotnie wieść życie, a ONO SAMO PRZYNIOSŁOBY MI TO, CO PRZYNIEŚĆ MIAŁO.
BO WIEDZ TO: nic nie jest przypadkiem. Nie ma przypadków, bo losu DROGI PLOTĄ SIĘ W SAMOTNYM BIEGU WOLI WASZEJ, a SPOTKANIA WOLI WICHRÓW SĄ WOLĄ WASZĄ.
Nie przeżyję tego, czego przeżyć nie mam. Nie zaczerpnę wiedzy, doświadczenia, jeśli jej zaczerpnąć Mi nie trzeba.
Nie czekaj więc na coś, co sobie wydumałeś. TO, CO PRZYJDZIE, PRZYJŚĆ MIAŁO.
Jeśli wiesz już, że w Twoim bytowaniu spotka Ciebie to, co spotkać Cię ma, to wiedz też, że:
od Ciebie zależy w bycie ziemskim, jak przeżyjesz to, co Ciebie spotyka.
Scenariusz jest dany. To, jak zagrasz wsadzony w jego tekst, jest Twoim egzaminem z Życia w materii.
Myślami szukam słów odpowiednich do oddania sensu słów BARWY ŻYCIA.
Jeśli jesteś postawiony w sytuacji OCZEKIWANIA na kolejność ZDARZEŃ, Twój los, to czekając jesteś, czujesz i osiągasz Barwy tego trwania białe lub barwą przepełnione.

Jurek